Można twierdzić, ze działanie przedsiębiorstwa to jeden wielki proces i oczywiście nie będzie to ujęcie błędne. W praktyce jednak znacznie bardziej użyteczne jest wydzielanie procesów pomniejszych, które ze względu na różnego rodzaju podobieństwa na poziomie produktów lub zaprzęgniętych w nie podmiotów dają się obserwować przy użyciu podobnych mechanizmów. Aplikacja do procesów zazwyczaj pozwala nam wskazać, jakie typy procesów chcemy badać, dzięki czemu dużo łatwiej jest stworzyć odpowiednie mierniki, którymi będziemy oceniać skuteczność prowadzenia danego procesu, jak również lepiej zrozumiemy, co się właściwie dzieje na każdym etapie procesu. Wcale nie jest to oczywiste, nawet w małej skali.
W typowym przedsiębiorstwie wyróżnimy trzy rodzaje procesów: zarządcze, główne i pomocnicze. Nie jest to klasyfikacja, której trzeba się za wszelką cenę trzymać i tym bardziej nie należy oczekiwać, że ich stosunki wobec siebie będą wyglądały tak samo w różnych firmach i aplikacja do procesów musi być po prostu na tyle elastyczna, by w ramach takiego podziału możliwe było dobre zdefiniowanie tego, co realnie się w danym przedsiębiorstwie dzieje. Warto podkreślić, że tego rodzaju podział wcale nie wynika z teorii, a został jej narzucony przez praktykę działania firm. Istotne jest ponadto to, że każdy z tych procesów jest realnie odpowiedzialny za otrzymywanie produktu końcowego i efektywność tego działania, co czasami, zwłaszcza w przypadku procesów zarządczych, może nie być takie oczywiste.
